Sun04222018

Last update03:40:33 pm

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Biznes i finanse Strona główna BIZNES I FINANSE - nowe Strona główna Własna firma Strona główna Telewizyjna lekcja biznesu

Telewizyjna lekcja biznesu

  • PDF

Chcesz założyć własną firmę w UK? Zacznij oglądać brytyjską telewizję. Nie tylko poznasz angielskie słownictwo biznesowe, ale przede wszystkim zasady skutecznego działania w biznesie.

Brytyjskie kanały, zarówno państwowa BBC, jak i prywatne, oferują widzom cykle programów, przybliżających różne zagadnienia funkcjonowania biznesu, od kwestii opracowania biznesplanu, przez pozyskiwanie klientów, aż po zwykłe funkcjonowanie i konkurowanie z innymi firmami w takich branżach jak hotelarstwo, gastronomia, usługi kosmetyczne i inne.

Smokom na pożarcie

Wiele polskich biznesów w UK powstaje z dnia na dzień, bez przemyślenia, przygotowania czy zaplanowania czegokolwiek. Przy prostych biznesach, niewymagających wielkich nakładów może się taki sposób działania zakończyć względnym powodzeniem. Ale poważne firmy powstają po tygodniach i miesiącach przygotowań, badań rynku, poszukiwań klientów i rynków zbytu. Jak ważny jest ten etap tworzenia firmy, przekonuje cykl programów „Dragons’ Den” (dosł. Jaskinia smoków).

Tytułowymi smokami jest piątka bardzo znanych brytyjskich przedsiębiorców – multimilionerów, którzy sami doszli do swojego majątku, nie dziedzicząc fortun po rodzicach. Dlatego też najlepiej potrafią ocenić inne pomysły biznesowe i gotowi są w nie zainwestować, ale tylko wtedy, gdy widzą szansę zysku. Marzyciele, lekkoduchy i krętacze nie mają żadnych szans w zetknięciu z prawdziwymi mistrzami biznesu. Osoby, które rzetelnie „odrobiły zadanie domowe” i mają ciekawy pomysł na biznes, mogą za to liczyć nie tylko na kilkadziesiąt tysięcy inwestycji któregoś ze „smoków”, ale także na mentoring i pomoc w zdobyciu kontraktów.

Zanim tak się jednak stanie, muszą piątce smoków przedstawić siebie i swój biznes krok po kroku. Profesjonalna prezentacja to połowa sukcesu, zwykle dużo łatwiejsza do przebrnięcia niż krzyżowy ogień pytań, jakie zadają później multimilionerzy.

Biznesmen, chcący pozyskać inwestora, musi bowiem wiedzieć dokładnie:

1)     Jakie będą obroty w pierwszym roku działalności, a jakie w drugim i trzecim?

2)     Jakie będą zyski w kolejnych latach?

3)     Jakie są koszty jego produktów i usług?

4)     Za jaką cenę będzie sprzedawał swoje produkty odbiorcom indywidualnym, a za jaką odbiorcom zbiorowym?

5)     Jakie są jego moce przerobowe – ile produktów jest w stanie wyprodukować miesięcznie i rocznie?

6)     Kto jest jego konkurencją na rynku?

7)     Kim są jego klienci?

itp.

Program udowadnia, jak ważne jest opracowanie porządnego biznesplanu, w którym planuje się nie tylko na 12 kolejnych miesięcy, a nawet 36. Nie da się jednak tu „wróżyć z fusów” i podawać informacji z powietrza. Smoki biznesowe zaraz zwietrzą najmniejszą niedokładność, brak przygotowania, brak profesjonalizmu i wycofają się z inwestowania.

W każdym programie występuje kilku różnych przedsiębiorców, ubiegających się o inwestycje Petera Jonesa i jego znajomych. Słuchając prezentacji biznesowych, a potem zadawanych pytań i odpowiedzi można się wiele nauczyć o brytyjskim biznesie i biznesie w ogóle. Przy okazji można się też przekonać, że nie wystarczy genialny pomysł, żeby pozyskać inwestora. Trzeba dobrze znać rynek, na którym chce się działać, dobrze znać konkurencję i przyszłych klientów.

- Pytania ekspertów z „Dragons’ Den” przypominają pytania zadawane przez przedstawicieli banków i instytucji udzielających granty – mówi Elżbieta Ślebzak, doradca i mentor biznesowy z firmy Polish Matters Consulting Ltd. –  Polecamy ten program naszym kursantom i klientom. Jest to rzeczywiście doskonała lekcja biznesu. „Dragons’ Den” uczy między innymi tego, że nie wolno zakładać i mówić, że dany produkt czy usługę będą kupować wszyscy. Nie ma bowiem takiego produktu czy usługi, który jest dla wszystkich. Jeśli tego nie rozumiesz, sukcesu nigdy nie osiągniesz – dodaje Elżbieta Ślebzak.

Klient ma zawsze rację

Jak biznes ma działać, uczą z kolei programy typu „Hotel Inspector”, „Ramsay's Kitchen Nightmares” czy „Tabatha”s Salon Makeover”.

Poznajemy w nich tajniki takich biznesów jak hotele, B&B, restauracje i salony piękności. Dowiesz się tu przede wszystkim, że działać powinno się pod klienta, a nie po to, żeby zaspakajać swoje artystyczne ambicje. Dlatego też wnętrza hoteli i restauracji powinny być stonowane, uniwersalne.

Oglądając inspektora hotelowego w akcji dowiesz się, jak ważne jest dokładne sprzątanie w hotelowym pokoju i łazience. Nauczysz się, że klient oczekuje tak czystej łazienki, jakby nikt wcześniej z niej nie korzystał. Największym koszmarem dla klienta są włosy łonowe znajdowane w wannie czy pod prysznicem lub też w pościeli.

W „Ramsay’s Kitchen Nightmares” zobaczysz, że można uratować świecącą pustkami restaurację. Wystarczy tylko zmienić kilka rzeczy - czasem jadłospis, czasem profil, zwykle wystrój, nastawienie do klienta czy komunikowanie się pracowników i kierownictwa ze sobą itp. Czasem jednak nawet najlepsze rady Ramsay’a nie będą skuteczne, jeśli właściciel czy manager nie będą chcieli wprowadzić ich w życie.

Tabatha Coffey z „Tabatha’s Salon Makeover” to z kolei doświadczona właścicielka salonów piękności, która pomaga chylącym się ku upadkowi salonom i zadłużonym właścicielom, przejmując tymczasowo zarząd nad ich firmami i wprowadzając własny program naprawczy. Jej kuracje bywają drastyczne – czasem polegają nawet na zwalnianiu pracowników. Każdy odcinek serii jest jednak doskonałą lekcją biznesu w tej branży – od kwestii wizerunku firmy, marketingu, przez cennik i obsługę klienta, aż po dodatkowy zarobek ze sprzedaży produktów kosmetycznych.

- Wiele polskich fryzjerek i kosmetyczek lekceważy ten sposób zarobku w swojej pracy – mówi doradca i mentor biznesowy Elżbieta Ślebzak. – Tymczasem klientka nie tylko oczekuje fachowego obcięcia czy farbowania włosów albo też usługi pielęgnacyjnej, ale również profesjonalnych porad dotyczących układania włosów czy pielęgnacji cery na co dzień. Dlatego jak najbardziej na miejscu jest zaproponowanie klientce odpowiednich dla niej kosmetyków i specyfików. Poza tym jest to dobre źródło dochodu - w najlepszych salonach świata zyski ze sprzedaży produktów stanowią aż 50% całości zysku firmy.

Jeśli więc chcesz założyć i z powodzeniem prowadzić biznes w UK, zrezygnuj z polskiej telewizji, a zacznij poznawać zachodni styl prowadzenia biznesu i potrzeby brytyjskiego klienta, oglądając brytyjskie programy telewizyjne.

des

 

Czytaj także

Newcastle

JA Teline IV
Ojczyzna Geordie i Srok

York

/
Tradycja i nowoczesność

Leeds

/
Most rycerski północy

Manchester

/
Przemysł, futbol i muzyka

Birmingham

/
Miasto tysiąca przemysłów