Tue07252017

Last update02:39:00 pm

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Biznes i finanse Strona główna BIZNES I FINANSE - nowe Strona główna Własna firma Strona główna Kosztowna nauka na własnych błędach

Kosztowna nauka na własnych błędach

  • PDF

Podobno człowiek uczy się na błędach. Nie sprawdza faktów, ufa przypadkowym osobom, dochodzi do wielu rzeczy metodą prób i błędów, marnując czas i pieniądze, a często także i zdrowie. Czy tak być musi?

Oto kilka przykładów Polaków, którzy uczyli się na własnych błędach i sporo ich ta nauka kosztowała.

Ja sam

Pan Mariusz założył firmę sprzątająca w pewnej szkockiej miejscowości. Wykosztował się na profesjonalny sprzęt do prania dywanów, ale miał kłopoty ze znalezieniem zleceń. Żeby zdobyć klientów opracował sobie na komputerze projekt wizytówki, potem wydrukował kilkadziesiąt takich wizytówek na drukarce laserowej i przyciął nożyczkami. Napracował się, zużył ponad połowę kolorowego tuszu do drukarki, a i tak efekt był mizerny. Pan Mariusz nie tylko bowiem miał i ma kłopoty z angielskim, ale też nie jest zbyt wprawiony w obsłudze komputera, nawet programu Word. Dlatego też wizytówka kłuła w oczy brakiem sformatowania tekstu, a także błędami ortograficznymi i stylistycznymi. Po jakimś czasie dopiero zrozumiał, że trzeba było dać komuś tekst angielski do sprawdzenia, a jeszcze lepiej zlecić opracowanie całej wizytówki i jej wydruk profesjonalnej firmie. Jego drugie wizytówki okazały się nie tylko lepsze graficznie, językowo i marketingowo, ale w efekcie – tańsze. Zarobił na nie praktycznie w 3 godziny, gdy na te pierwsze poświęcił dwa dni i jeszcze zużył drogie materiały.

Nie wiedziałam

Pani Małgorzata z dużego miasta w regionie West Midlands chciała założyć naleśnikarnię w swoim mieście. Przepisy na naleśniki na słodko i nie tylko miała w głowie. W głowie miała też całą wizję firmy – wystroju wnętrza, atmosfery no i oczywiście sukcesu firmy. Niestety nie sprawdziła, jakie formalności są wymagane przy zakładaniu lokalu gastronomicznego. W rezultacie wynajęła lokal na mieście, z kontraktem na 5 lat, bez sprawdzania, jakie jest jego przeznaczenie. Dla niej najważniejsze było to, że lokal był duży i tani. Tymczasem jego przeznaczenie było typowo biurowe – wcześniej mieściła się tam agencja turystyczna. Remont lokalu, przekwalifikowanie go na lokal klasy A5, a potem odbiór przez Environmental Health Officer z lokalnego Councilu trwały długie miesiące, kiedy Pani Małgorzata nie miała żadnych dochodów z naleśnikarni, a musiała płacić pełny czynsz i podatek od lokalu. Teraz zarzeka się, że zanim podejmie jakąś poważną decyzję, sprawdzi wszystko trzy razy.

Ja wiem najlepiej

Pani Kinga z Yorhshire zawsze marzyła o sklepie z odzieżą. Odkąd zaczęła pracować w angielskiej fabryce odkładała każdy funt z przeznaczeniem na swój butik. Gdy już wydawało się jej, że ma potrzebną kwotę, euforii nie było końca. Niestety ta euforia przesłoniła jej widok na cały biznes i lokalny rynek. Pani Kinga nie potrafiła po prostu spojrzeć na swój pomysł biznesowy z dystansem. Nie przejmowała się sprawdzaniem, czy jest zapotrzebowanie na taką odzież, czy styl odpowiada stylowi lokalnych mieszkańców, ani zasobnością ich portfela. Sprowadziła z polski serię atrakcyjnych, eleganckich i nowoczesnych ubiorów damskich, takich, które jej się podobały najbardziej i otworzyła sklep. Ruch był duży, zwłaszcza na początku, ale były to raczej zakupy w stylu na Apacza (a, patrzę sobie) czyli angielski windowshopping. Klientki wchodziły, oglądały odzież na manekinach i wieszakach, czasem przymierzały, ale nic nie kupowały. Czasem komentowały, że nie podoba im się ten czy inny detal lub kolor, który z kolei pani Kinga uważała za atut danego produktu. Odłożonych pieniędzy nie starczyło na długo. Wkrótce pani Kinga poddała się, zamknęła sklep, odzież odsprzedała za grosze do Polski i wróciła do pracy w fabryce. Obiecała sobie wtedy, że jeśli kiedyś weźmie się za biznes, to tylko z pomocą doświadczonej osoby.

Ucz się od innych

Wszystkich tych błędów można było uniknąć. Trzeba było tylko od razu spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć sobie, że nie wiem wszystkiego, nie umiem wszystkiego i potrzebuję pomocy specjalisty. Potrzebuję profesjonalnego grafika, potrzebuję tłumacza lub copywritera (autora sloganów i tekstów marketingowych), potrzebuję doradcy biznesowego i mentora, który wyjaśni mi, jak wygląda zakładanie biznesu w praktyce, znajdzie dla mnie potrzebne informacje, sprawdzi wymagania i pokieruje mnie w moim biznesie. Takie usługi oferuje Polakom zakładających i prowadzącym firmy w Wielkiej Brytanii firma Polish Matters Consulting Limited.

Możesz zacząć od pojedynczej, godzinnej porady biznesowej na telefon lub przez Skype za jedyne 42 funtów. Doradca odpowie na Twoje pytania, objaśni procedury, doradzi w sprawie wyboru formy działalności, nazwy, pomoże ustalić ceny na Twoje produktu i usługi, podpowie sposoby pozyskiwania klienta, wyjaśni wątpliwości.

Jeśli lubisz szkolenia w grupie, bierz udział w organizowanych przez nas szkoleniach. W tematykę zakładania i prowadzenia firmy w UK wprowadzi Cię kurs "Samozatrudnienie dla początkujących" - najbliższy termin to sobota 11 marca 2017 r. w Manchesterze (M40 1LF), a kolejne to: London Watford 26 marca, Crewe 2 kwietnia oraz LUTON 10 czerwca.

Jeśli chcesz poznać zasady prowadzenia dokumentacji firmy, rozliczania kosztów, wyliczania składek i podatku samozatrudnionego, weź udział w kursie "Księgowość własnej firmy i rozliczenie roczne Self Assessment" - najbliższy termin to sobota 29 kwietnia Barnsley, a potem Reading - 30 kwietnia 2017 r., Luton - 11 czerwca, Manchester 24 czerwca, Brimignham 25 czerwca, Edynburg 8 lipca i Glasgow 9 lipca.

Nie ucz się na swoich błędach. Takie lekcje są zbyt drogie. Ucz się od innych. Skorzystaj z pomocy specjalistów. Zwróć się do nas – Polish Matters Consulting Limited.

Polish Matters Consulting Limited.

www.facebook.com/PolishMatterConsultingLtd

This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it

tel. 01670 33 65 44

kom. 077 235 445 62 

 

Czytaj także

Newcastle

JA Teline IV
Ojczyzna Geordie i Srok

York

/
Tradycja i nowoczesność

Leeds

/
Most rycerski północy

Manchester

/
Przemysł, futbol i muzyka

Birmingham

/
Miasto tysiąca przemysłów