Tue09262017

Last update11:30:12 am

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Nie tylko dla pań Strona główna NIE TYLKO DLA PAŃ - nowe Strona główna Mama i dziecko Strona główna Wracać, ale dokąd?

Wracać, ale dokąd?

  • PDF

Do końca w to nie wierzyłam, ale jednak stało się. Większość Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem z Unii. No i co teraz? Wracać do Polski, na „stare śmieci”? Ale tak naprawdę – do czego?

Nie łudzę się, że z pracą w Polsce będzie łatwo. Niby brakuje im wykwalifikowanych i doświadczonych pracowników, ale czy uznają moje angielskie papiery i moje doświadczenie w pracy z Brytyjczykami? Samo znalezienie pracy może nie będzie aż takim problemem, ale przy dwójce dzieci musimy zaraz oboje z mężem znaleźć pracę, żeby się utrzymać. Skończą się Child Benefity – w końcu to dodatkowe 150 funtów na miesiąc. Starczało zawsze przynajmniej na obiady w szkole dla dzieci i jakieś wyjścia do kina.

Powrót do Polski analizuję, przypominając sobie wakacyjne wyjazdy do Polski. Każdy taki nasz wyjazd kończył się wielkim bólem głowy, bo pieniądze topniały w mgnieniu oka i zawsze przekraczaliśmy zaplanowany budżet. Przyjeżdżając w odwiedziny do rodziców nie musieliśmy przecież kupować jedzenia, ale zwykłe wyjście po jogurciki, soczki czy słodycze dla dzieci oznaczało ubytek przyajmniej 50 złotych z portfela. Zawsze wtedy porównywałam, że za tyle (gdzieś za 10 funtów) to w Anglii kupiłabym dwa razy więcej.

Ubrania w sklepach – owszem, ładniejsze, jeśli chodzi o modę dorosłą, zwłaszcza damską. Ale na zakupy odzieży dziecięcej w Polsce mnie nie było stać. Byle koszulka 30 złotych, bluza – 80 złotych, o butach to już nie wspomnę.

Pobyt u rodziny udawadniał, jak drogie są też opłaty. Widziałam, jak mama chodzi po mieszkaniu i gasi zapalone lampy czy włączone urządzenia w pustych pokojach.

Gdy wynajęliśmy w tym roku domek na wakacje, przyszło nam słono płacić za energię. W ciągu tygodnia licznik prądu wykazał zużycie 130 kilowatów i właściciela kazał nam zapłacić 130 złotych za sam prąd (po 1zł za kilowat). To było lato – kilka żarówek, telewizor, kuchenka, zmywarka raz na dzień i jedno pranie w pralce. I 130 złotych za tydzień?!

Ale nie tylko o zarobki i ceny chodzi.

Przez 10 lat pobytu w Anglii nasze relacje ze znajomymi z Polski bardzo się rozluźniły. Spotkania towarzyskie to już nie to, co kiedyś. Teraz zamiast zwykłych pogaduch z koleżankami, mam sesję pytań w stylu: A ile wyciągasz z benefitów? A ile masz na godzinę?

Mateusz urodził się jeszcze w Polsce, a moja Zosia już w Anglii. Ale oboje biegle mówią po angielsku. W domu rozmawiają ze sobą po angielsku, bo to jest język ich rówieśników. Do mnie i do męża mówią po polsku, ale z coraz większym trudem. W szkole radzą sobie świetnie – Zosia na przykład z angielskiego realizuje program klasy jeden poziom wyżej, a Mateusz często dostaje nagrody za wypracowania. Ale naszych rodziców, czyli dziadków Mateusza i Zosi to nie zadawala, bo wnuki za słabo mówią po polsku, bo przekręcają końcówki, wtrącają polskie słowa, albo niewyraźnie wymawiają niektóre wyrazy.

Gdy dzieci usłyszały któregoś dnia nasze rozważania nad dalszym losem, oświadczyły, że one i tak zostaną w Anglii. Mateusz powiedział nawet, że my możemy wracać do Polski, a on i tak zostanie. Jak będzie trzeba, to ucieknie z domu, albo w drodze na lotnisko.

Wiem, że dla moich dzieci Anglia jest ich domem. To miejsce znają, tu się czują u siebie i to chyba dla nich zostaniemy w UK.

Tu przynajmniej nikt nie obgaduje mnie, czy poszłam do kościoła albo w czym... Tu nikt nie mówi mi, jakie badania mogę zrobić w ciąży, a jakie nie... Tu promowanie rodziny zaczyna się od wsparcia finansowego, a nie od zakazu aborcji i 500PLUS...Tu płaci się niższe podatki, albo nie płaci wcale (do 11 tysięcy dochodów rocznie)... Tu urzędy są od tego, żeby ci pomóc i możesz się z nimi kontaktować telefonicznie lub emailowo, a nie urządzać wyprawy od urzędnika do urzędnika... Tu w sklepie sprzedawczyni się uśmiechnie i zagada nawet w największej gorączce przedświątecznej... Tu nam się żyje lepiej...

Wracać do Polski? O, nie! Zostajemy!

peggy

 

Czytaj także

Newcastle

JA Teline IV
Ojczyzna Geordie i Srok

York

/
Tradycja i nowoczesność

Leeds

/
Most rycerski północy

Manchester

/
Przemysł, futbol i muzyka

Birmingham

/
Miasto tysiąca przemysłów