Mon01222018

Last update11:55:19 am

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Praca Strona główna PRACA - nowe Strona główna Kariera Strona główna Awansuj! Od robotnika do kierownika

Awansuj! Od robotnika do kierownika

  • PDF

Co robi Polak w Wielkiej Brytanii? Stoi na zmywaku lub pracuje na taśmie? Otóż nie! Wielu z naszych rodaków nadzoruje innych, pracując jako team leaderzy i supervisorzy. Ich historie publikujemy nie tylko jako reportaże, ale przede wszystkim jako nasze świąteczno-noworoczne, redakcyjne życzenia - lepszej pracy i większych zarobków w przyszłym roku.

Prawdą jest, że znaczna większość imigrantów z Europy Środkowo–Wschodniej trafia do fabryk na ładnie brzmiące stanowisko „production operative”. Nazwa ta oznacza operatora produkcji, czyli najcześciej człowieka do stania przy taśmie i przekładania hamburgerów/pudełek/warzyw itd. Wszyscy wiemy i wszyscy narzekamy, że jest to praca nudna, monotonna, za najniższą stawkę, poniżej kwalifikacji. Jednak również w fabryce można awansować i zajmować się ciekawszymi rzeczami, otrzymując jednocześnie lepsze wynagrodzenie. Poniżej przykłady i historie kilku naszych rodaków pracujących w fabrykach już nie jako robotnicy.

Operator maszyn specjalistycznych

Obecnie każdy proces produkcji jest w większym lub mniejszym stopniu zmechanizowany. Część maszyn wymaga obsługi (programowania, ustawiania, utrzymania i konserwacji). Aby zostać operatorem maszyn specjalistycznych musisz mieć albo odpowiednie kwalifikacje (wykształcenie techniczne z Polski jest wśród angielskich pracodawców mile widziane i cenione) albo przejść szkolenie wewnątrz fabryki. Wzrost zarobków, jakiego możesz oczekiwać, to ok. 1 – 3 funty na każdej godzinie (zależnie od rodzaju pracy i regionu Wielkiej Brytanii).

Artur*, operator CNC mieszkający w Darlington wspomina - Mój manager zapytał, czy pracowałem na maszynach CNC. Miałem doświadczenie z Polski, na nieco starszym typie maszyn, więc przeszkolono mnie w fabryce i rozpocząłem pracę na nowym stanowisku. Praca nie tylko jest ciekawsza, ale także lepiej płatna.

Team leader – ważny członek zespołu

Team leader to najczęściej członek zespołu (na przykład obsady linii produkcyjnej), który pracuje na równi z innymi, ale dodatkowo ma jeszcze inne obowiązki. - Dbam o zaopatrzenie w odzież ochronną, wypełniam odpowiednie dokumenty i zgłaszam do supervisora problemy z produkcją - mówi Wojtek*, team leader w jednej z fabryk przemysłowych w Północno– Wschodniej Anglii. - Codziennie zaczynam 10 minut wcześniej i 10 minut później kończę pracę – po to, żeby być dostępnym dla pracowników z mojej zmiany. Zarabiam 0,50 funta na godzinę więcej niż inni pracownicy, czyli tygodniowo jest to 20 funtów różnicy.”

Fabryki wybierają team leaderów spośród swoich pracowników, którzy odznaczają się punktualnością, skrupulatnością i dobrą znajomością angielskiego w mowie. Do tego agencje pracy czasami ustalają system team leaderów na regularnych zmianach, żeby mieć lepszy kontakt z końcowym pracodawcą i pracownikami. Są oni wtedy odpowiedzialni za pracowników agencyjnych na danej zmianie, tzn. informują agencje o nieobecnościach i spóźnieniach, informują pracodawcę o zastępstwach itp. - Dla mnie team leader jest pierwszą osobą do kontaktu w razie nagłych nieobecności, kiedy muszę sprawdzić, co się dzieje lub jeśli muszę coś przekazać na teren fabryki, a sama akurat nie mogę jej odwiedzić”- mówi moja koleżanka z pracy, rekrutantka. Team leader musi być osobą komunikatywną i otwartą, z odrobiną zdolności organizacyjnych.

Supervisor czyli brygadzista

Jest to osoba odpowiedzialna za całą zmianę bądź cały dział fabryki. Supervisorem można zostać na dwa sposoby – aplikując z zewnątrz lub awansując wewnątrz struktury firmy. Pracodawcy, z którymi rozmawiałam przyznają, że wolą to drugie rozwiązanie. Daje im to gwarancję, że dana osoba zna strukturę firmy i proces produkcji. Z drugiej strony oznacza ryzyko, że supervisor nagle będzie musiał nadzorować i dyscyplinować swoich kolegów, ale jak mówią pracodawcy, rzadko urasta to do rangi problemu.

Według pracodawców osoba, która chce być supervisorem musi przede wszystkim porozumiewać się dobrze po angielsku, umieć czytać i pisać w stopniu średnio zaawansowanym. Ponadto musi posiadać wysoko rozwinięte zdolności interpersonalne, żeby umieć rozpoznawać i rozwiązywać ewentualne konflikty i w sposób efektywny zarządzać podległymi ludźmi. Dodatkową, wysoko cenioną cechą u potencjalnego supervisora jest dbałość o dobro firmy i lojalność.

- To właśnie fakt, że w pracy przede wszytskim patrzyłem na to, żeby wykorzystywać cały materiał, żeby kończyć pracę na czas i realizować zamówienia w pełni, spowodował, że zaproponowano mi stanowisko supervisora – wspomina Patryk*, supervisor z fabryki żywności. - Pracowałem około dwóch miesięcy na linii, manager poprosił mnie o rozmowę i zaproponował zarządzanie całym pakowaniem. Oczywiście zgodziłem się bez wahania.

Patryk podkreśla, że najtrudniejszym nie było opanowanie nowych obowiązków. Polegają one głównie na przydzieleniu ludzi na określone stanowiska, umiejętności obsługi wszystkich maszyn oraz upewnianiu się, że cała produkcja żywności z danego dnia zostanie zapakowana i przewieziona do chłodni lub magazynu. Wiąże się to z zamawianiem opakowań, naklejek, drukowaniem tzw. ticketów (naklejek określających rodzaj produktu) – słowem obsługą logistyczną departamentu pakowania. - Najtrudniejsze było wytłumaczenie kolegom, z którymi pracowałem, że mam teraz inną rolę i niestety czasami muszę ich dyscyplinować. Niektórzy to rozumieli, inni zachowywali się jakby specjalnie robili mi na złość. To było dosyć przykre, zwłaszcza, że musiałem zwolnić jednego z kolegów za nieodpowiednie podejście do pracy – mówi Patryk.

Inni supervisorzy zgodnie przyznają, że to właśnie najtrudniejszy aspekt pracy – dyscyplinowanie pracowników. Podkreślają jednak, że najczęściej problemy z pracownikami udaje się rozwiązać w spokojnej rozmowie, czasem tylko muszą sięgać po środki typu nagany, zawieszenia w obowiązkach i zwolnienia z pracy. I podkreślają, że to niestety Polacy, choć o wiele bardziej rzetelni i sumienni od Anglików, powodują więcej problemów na płaszczyźnie kontaktów międzyludzkich.

Dodatki za wykonywanie funkcji supervisora są bardzo zróżnicowane. Niektóre fabryki podnoszą stawkę godzinową o średnio 1–5 funtów, inne dokładają dodatek funkcyjny w wysokości 30–100 funtów tygodniowo. Wysokość wypłat zależy od wielkości fabryki, regionu kraju i poziomu skomplikowania pracy.

Jak awansować?

Najważniejszą rzeczą jest dać się zauważyć. Pracodawcy lubią pracowników otwartych, łatwo nawiązujących kontakt i interesujących się życiem firmy. Im więcej będziesz wiedział o procesie produkcji, obsłudze poszczególnych maszyn, procedurach wewnętrznych, tym większe masz szanse na szybki awans. Nie jest ci potrzebne formalne wykształcenie z zarządzania, choć oczywiście wszelkie kwalifikacje są mile widziane. Ważniejsze są predyspozycje i nastawienie do pracy.

Karolina Eckert, "Twój Sukces UK"

Autorka jest rekrutantką w agencji zattrudnienia

*Imiona - na prośbę zainteresowanych - zostały zmienione, nazwiska do wiadomości redakcji.

Czytaj także

Newcastle

JA Teline IV
Ojczyzna Geordie i Srok

York

/
Tradycja i nowoczesność

Leeds

/
Most rycerski północy

Manchester

/
Przemysł, futbol i muzyka

Birmingham

/
Miasto tysiąca przemysłów