Sat01202018

Last update03:45:50 pm

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Rozrywka Strona główna ROZRYWKA - nowe Strona główna Turystyka Strona główna Mongolia na 4 łapach

Mongolia na 4 łapach

  • PDF

W kwietniu podróżnik, miłośnik psów i pasjonat fotografii Przemysław Bucharowski wraz z Agatą Włodarczyk oraz Diuną, wilczkiem czechosłowackim, wyruszyli na kolejną długodystansową wyprawę. Tym razem celem ich podróży jest Mongolia – do przebycia mają ponad osiem tysięcy kilometrów na rowerach i tysiąc kilometrów „dogtrekkingu”.

Zdjęcia i filmy z wyprawy „Mongolia na 4 łapach” zostaną wykonane smartfonem HTC One . Partnerem wyprawy jest HTC Polska.

Celem wyprawy Bucharowskiego i jego watahy jest kraj w centralnej Azji zajmujący powierzchnię ponad 1,5 mln km2 i zamieszkały przez około 2,6 mln ludzi. Co oznacza, że na obszarze ponad pięciokrotnie większym od Polski żyje mniej więcej tyle osób, co łącznie w Poznaniu i Warszawie. Mongolski step to zarówno porośnięte trawą równiny, jak i łagodnie pasma górskie Changaj, ale także skaliste zbocza Ałtaju i kamieniste półpustynne obszary rejonu Gobi.

– Przede wszystkim, mocno trzymam kciuki za Przemka i jego watahę. To niezwykły projekt, wielkie wyzwanie i wielka przygoda. Jest nam tym bardziej miło, że to dzięki zdjęciom i filmom nakręconym telefonem HTC One będziemy na bieżąco śledzić drogę – jak sami o sobie mówią – trzech wilków – podkreśla Julita Hubicka, Marketing Manager w HTC Polska.

Wataha Przemka Bucharowskiego po zdobyciu Garhwalu w Himalajach wyjechała do Mongolii. Przed nią ponad 8 000 km do pokonania na rowerach. Ta część wyprawy zajmie podróżnikom blisko 3 miesiące. Diuna, samica wilczka czechosłowackiego, część trasy przebiegnie przy rowerze, pozostałą przejedzie w specjalistycznej psiej przyczepce rowerowej. – Jest to tzw. nowa odmiana „dogtrekkingu” – śmieje się Bucharowski. „Dogotrekking” to długa, często wieloetapowa wędrówka albo bieg na orientację z psem.

W Polsce, konkurencja rozgrywana na dystansie maksymalnie 50 km. Bucharowski uważa natomiast, że poniżej 500 km nie ma nawet co mówić o prawdziwym „dogotrekkingu”.

W ciągu kolejnych 2 miesięcy wataha Bucharowskiego chce przejść pieszo ponad 1 000 km przez Altai Tavan Bogd, gdzie znajduje się najwyższy szczyt Mongolii, Chujten 4 374 m n.p.m., który planuje zdobyć oraz góry Tsambagarav. Podróżnicy poruszać się będą z własnym namiotem, jedzeniem i sprzętem biwakowym.

 – Uwielbiamy przygody, a podróż do Mongolii zapowiada się jeszcze ciekawiej niż nasza himalajska odyseja. Mamy także zacięcie sportowe i lubimy się porządnie zmęczyć – sukces smakuje wtedy lepiej – mówi Bucharowski. – Nie robimy tego jednak tylko dla siebie. Naszymi działaniami staramy się zainspirować innych do spędzania aktywnego czasu ze swoimi psami. Jeśli chociaż jedna osoba po przeczytaniu naszej historii zabierze ze sobą psa – np. na wakacje – zamiast zostawić go w schronisku, będzie to naszym sukcesem! – puentuje Przemysław Bucharowski. Powrót z Mongolii wataha planuje na jesień tego roku. Bucharowski zamierza tę trasę pokonać także rowerem. W razie trudności, pozostaje kolej transsyberyjska.

Wyprawa do Mongolii wymaga zarówno doskonałego przygotowania kondycyjnego jak i perfekcyjnej logistyki. Coraz częściej jednak – co podkreślają sami uczestnicy tego typu wypraw – główną rolę odgrywają nowe technologie i urządzenia, dzięki którym można na bieżąco relacjonować ekspedycje. HTC Polska wyposażyła Przemka Bucharowskiego w smartfon HTC One, dzięki któremu będzie mógł dzielić się wrażeniami na swoim blogu www.3wilki.pl

 

Czytaj także