Mon09252017

Last update04:02:38 pm

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Wiadomości Strona główna WIADOMOŚCI - nowe Strona główna Polska i Świat Strona główna Wyniki wyborów do PE sygnałem ostrzegawczym

Wyniki wyborów do PE sygnałem ostrzegawczym

  • PDF

Odnotowujemy z niepokojem wyniki niedzielnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Pod hasłami patriotyzmu do głosu dochodzą populiści. Ugrupowania eurosceptyków i skrajnej prawicy odnoszą poważny sukces wyborczy we Francji, Wielkiej Brytanii i Danii. Otrzymają w sumie ok. 25 procent mandatów w PE.

Również w Polsce eurosceptycy (Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego) uzyskują niezły, porównywalny do rezultatu koalicjanta PO – PSL-u, wynik wyborczy. To skutek błędnej strategii głównej partii rządzącej, która w kampanii wyborczej, zbyt dużo energii poświęciła na pozyskanie elektoratu PiS-u zamiast skupić się na dotarciu do ludzi młodych i przedsiębiorczych – najbardziej otwartych na idee UE i budowanie jeszcze mocniej zintegrowanej Wspólnoty.

Rozczarowuje frekwencja wyborcza – Polska kolejny raz znalazła się w ogonie krajów UE z 23,82 procent głosujących. To ledwie ponad połowa średniej europejskiej, która wyniosła 43,1 proc. Wypada zgodzić się z prof. Danutą Hübner, członkiem powołanej w 2007 roku przez BCC Koalicji ProEuro*, że ciągle w świadomości obywatelskiej w Polsce nie funkcjonuje myślenie, że jesteśmy częścią Unii Europejskiej i to, kogo wybieramy do Parlamentu Europejskiego ma wpływ na podejmowane tam decyzje.

Niska frekwencja kontrastuje z rosnącym znaczeniem Parlamentu Europejskiego, którego nowy skład będzie miał istotne znaczenie dla dalszego rozwoju UE i Polski. Na naszych oczach tworzy się druga Unia Europejska – złożona z krajów strefy euro (Pakt fiskalny, Unia Bankowa, Europejski Mechanizm Stabilności). Jeżeli Polski nie będzie w tej grupie państw, zostaniemy zepchnięci na margines polityczny i gospodarczy. Państwa należące do strefy euro są głębiej zintegrowane gospodarczo, co stanowi fundament silniejszej współpracy politycznej. W rezultacie mają większy wpływ na decyzje zapadające w Unii Europejskiej.

Niestety, konsekwencją nowego układu sił w PE będzie więcej negatywnych głosów w sprawie dalszej, silniejszej integracji państw, co może ten proces wyhamować. Pozbawione części mandatów partie głównego nurtu (chadecja, liberałowie i socjaldemokraci) będą musiały intensywniej niż dotychczas poszukiwać sojuszników i budować koalicje by bronić Europę przed dezintegracją.

Głównym zadaniem polskich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim powinno być niedopuszczenie by przeprowadzane obecnie reformy w UE rozdzieliły na dobre kraje strefy euro od pozostałych członków Unii. Nadal mamy szansę znaleźć się w ścisłym jądrze Europy, nie będąc członkiem strefy euro, poprzez decyzję czy wchodzimy w niedokończony jeszcze projekt Unii Bankowej. Jeżeli wykorzystamy te pośrednie kroki dążenia do strefy euro, wiarygodność Polski będzie wyższa, a Europa nie będzie nam uciekać. Wszystkie te elementy są potrzebne, aby ograniczyć w sposób trwały ryzyko niestabilności polskiej gospodarki, w tym także koszty zawirowań na światowych rynkach finansowych, oraz mieć wpływ na najważniejsze, zapadające w Brukseli decyzje.

Od rządu Donalda Tuska i jego osobiście oraz wybranych właśnie europarlamentarzystów w dużej mierze zależy kształt nowej Europy i miejsce Polski w jej strukturach, a także poziom życia każdego polskiego obywatela.

 

Koalicja ProEuro wzywa władze Rzeczpospolitej do radykalnych działań, w pierwszym rzędzie uczciwego i głębokiego informowania o tym, iż korzyści płynące z wejścia naszego kraju do strefy euro – państw decydujących o przyszłości Europy – i przyjęcia wspólnej waluty diametralnie przeważają nad kosztami, także dla przeciętnego obywatela.

Marek Goliszewski

założyciel BCC, przewodniczący Koalicji Pro-Euro

 

Czytaj także

Newcastle

JA Teline IV
Ojczyzna Geordie i Srok

York

/
Tradycja i nowoczesność

Leeds

/
Most rycerski północy

Manchester

/
Przemysł, futbol i muzyka

Birmingham

/
Miasto tysiąca przemysłów