Wed12132017

Last update09:29:54 am

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Czytadło Strona główna CZYTADŁO - nowe Strona główna Samo życie Strona główna Level Up!

Level Up!

  • PDF

Chcę się podzielić moją historią, która może zainspiruje inne dziewczyny w UK. 4 lata temu urodziłam dziecko. Wiadomo, mnóstwo pracy, wstawania w nocy, ale też siedzenia z dzieckiem w domu i nudzenia się. Dostałam wtedy od męża nowego smartfona – Samsunga z mnóstwem gierek. No i stało się. Uzależniłam się od nich.

Pokonywałam kolejne levele Candy Crash, Angry Birds, potem też Sudoku. Cieszyły mnie te pokonywane poziomy i awanse coraz wyżej. Nie mogłam przestać grać, dopóki nie zaliczyłam trudnego poziomu. Mąż się martwił, bo zaczęłam zaniedbywać dom, dziecko i jego. W końcu, po wielkiej kłótni, zabrał mnie i naszego Franka na dwutygodnie wakacje z jednym warunkiem: że nie zabiorę swojej komórki i nie będę próbować grać na cudzych komórkach.

Pierwsze dwa dni były najgorsze. Nie wiedziałam, co zrobić z rękami. Ale też denerwował mnie ten brak „sukcesów” typu: High score! 3 gwiazdki itp. Naprawdę nie wiem, jak przeżyłam 14 dni bez komórki, ale udało się.

Wróciliśmy do Anglii z wakacji i postanowiłam zmienić coś, znaleźć dziedzinę, gdzie mogłabym odnosić sukcesy. Szczęśliwym trafem koleżanka wyciągnęła mnie na kurs na temat księgowości po polsku u pani Eli. Początkowo próbowałam się wykręcać, ale Anka nie dała za wygraną, mówiąc, że przecież lubię cyferki (miała na myśli Sudoku, jedną z moich ulubionych gier). Najważniejsze z tego kursu było dla mnie to, że zorientowałam się, ile satysfakcji daje mi nauka, po 10 latach od matury!

Poszłam za ciosem. Po tym pierwszym kursie po polsku na temat księgowości samozatrudnionego, zdecydowałam się na kurs AAT level 2, wybierając formę nauki online. Uczyłam się w wolnym czasie w domu, z książek, podczas webinarów, z materiałów dostępnych online na stronie szkoły. Na koniec każdego działu przystępowałam do egzaminu. I tak właśnie, w ciągu roku, zrobiłam swój LEVEL UP, ale taki, który nie tylko daje satysfakcję na 5 minut, ale na dłużej. Właśnie zaczęłam level 3. Uczę się w swoim tempie. Organizuję sobie lepiej czas – gdy Franek jest w nursery uczę się przy komputerze. Gdy śpi, drzemie lub się grzecznie bawi, siedzę z książką, zeszytem i kalkulatorem. Franek nawet zaczął mnie naśladować. Bierze książki, udaje, że czyta, kreśli ślaczki na kartce. Kupiłam mu nawet mały kalkulator.

Mam nadzieję, że w ciągu roku uda mi się zdać 5 egzaminów na levelu 3 i zostać księgową. Mąż mnie wspiera. Załatwia sobie wolne, gdy jadę na egzamin, żeby zaprowadzić Franka do nursery lub odebrać. Przed egzaminem wyręcza mnie w pracach domowych, żebym się mogła skupić na nauce. A ja, zapomniałam już o Candy Crash i innych gierkach, bo teraz robię prawdziwe postępy i osiągam prawdziwe sukcesy! Certyfikat  z levelu 2 – oprawiony, w ramce ze szkłem – wisi na honorowym miejscu w salonie! Ja potrafiłam, Ty też dasz radę!

Historię Moniki spisała peggy

 

 

Czytaj także