Fri08172018

Last update02:56:47 pm

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Biznes i finanse Strona główna BIZNES I FINANSE - nowe Strona główna Podatki i zasiłki Strona główna Szkodzą, zamiast pomagać

Szkodzą, zamiast pomagać

  • PDF

Nie tylko szkodzą. Narażają swoich klientów na stres, poważne kary finansowe, a nawet kary więzienia. O kim mowa? O polskich pseudoksięgowych w UK, którzy działają bez kwalifikacji, nie mając często nawet podstawowej wiedzy z zakresu księgowości i systemu podatkowego.

Nie będziemy tu podawać konkretnych nazwisk takich pseudofachowców czy nazw firm. Chcemy przedstawić problem szerzej, pokazując przykłady błędów i nadużyć, a nawet przestępstw podatkowych, aby ustrzec klientów, otworzyć im oczy i pokazać, po czym poznać prawdziwego księgowego.

Zaznaczamy, że wszystkie opisane niżej przykłady pochodzą od pokrzywdzonych klientów, którzy kontaktowali się bądź to z redakcją portalu Twój Sukces UK, bądź to z firmą Polish Matters Consulting Ltd. i jej doradcami biznesowymi.

Spóźnione zeznania

Dla samozatrudnionych w UK najważniejszym terminem jest dzień 31 stycznia, który jest ostatecznym terminiem złożenia zeznania Self Assessment online i zapłaty podatku oraz składek National Insurance class 4 (teraz również class 2) za wcześniejszy rok podatkowy. Wielu samozatrudnionych powierza to zadanie swoim księgowym, dostarczając z wyprzedzeniem i na czas wszystkie potrzebne dokumenty. Tymczasem nieraz już otrzymaliśmy sygnały, że księgowa wzięła pieniądze z góry za rozliczenie, a z samym zeznaniem się spóźniła. W takiej sytuacji podatnik otrzymał początkową karę 100 funtów za spóźnienie, nawet jeśli był to dzień czy dwa spóźnienia. Nie chodzi tylko o finansowy wymiar kary, która może być dużo większa (CZYTAJ: http://twojsukcesuk.co.uk/index.php/biznes-i-finanse/biznes-i-finanse-nowe/podatki-i-zasilki/3259-ostatni-dzien-na-rozliczenie-samozatrudnionego ), ale także o stres podatnika, który był przeświadczony, że wszystko zrobił w stosownym czasie i żadnej kary się nie spodziewał.

Bałagan w dokumentacji

Księgowość to profesja, wymagającą drobiazgowości i dbałości o każdy dokument. Tymczasem dowiadujemy się o takich sytuacjach, gdy księgowy, po rozliczeniu podatnika, oddaje mu albo tylko część dokumentów, albo nawet faktury, rachunki i wyciągi bankowe innych osób i firm. To już nie tylko bałagan, ale złamanie zasad poufności i ochrony danych osobowych!

Podatek dla siebie

Księgowy powinien nas rozliczyć, a następnie poinformować o tym, ile podatku mamy do zapłaty czy zwrotu. Tymczasem zdarzyło się i tak, że pewien księgowy pobrał od podatnika opłatę za rozliczenie roczne, ale także kwotę podatku, który miał opłacić za swojego klienta. Nietrudno zgadnąć, że wkrótce okazało się, że HMRC podatku nie otrzymał, a księgowy „wsiąkł”.

Wpędzanie klienta za kratki

Firma zleca księgowemu prowadzenie spraw finansowych po to, żeby nie tylko płacić jak najmniej podatku, ale być w zgodzie z wszystkimi przepisami. Biznesmen nie musi przecież znać się na wszystkim i wszystkiego robić sam. Tymczasem docierają do nas sygnały o księgowych, którzy robiąc rozliczenie roczne firmy i widząc obroty wymagające rejestracji firmy jako płatnika VAT, nie tylko nie informują swoich klientów o sytuacji, ale nawet są zaskoczeni, że to klient znał próg, od którego obowiązuje rejestracja VAT. Co więcej, zamiast jak najszybciej zgłosić fakt do HMRC, próbują to tuszować i proponują karkołomne rozwiązania. Konkretnym przykładem jest tu propozycja założenia drugiej firmy na partnera, zarejestrowanej pod tym samym adresem i oferującej rzekomo inne towary czy usługi, żeby uciec przed rejestracją firmy VAT i przed płaceniem tego podatku. Może i w niektórych przypadkach można w ten sposób zamydlić oczy kontrolerom HMRC, ale jak możliwe jest rozbicie działalności gastronomicznej na dwa podmioty gospodarcze? Musiałoby to oznaczać w praktyce na przykład dwóch różnych kelnerów, obsługujących tego samego klienta i wystawiających dwa różne rachunki – jeden na przykład za jedzenie, a drugi za alkohol. A jak rozbić koszty takiej działalności na dwie firmy? Co z czynszem, prądem, gazem itp.?

Warto wiedzieć, że za próby uniknięcia płacenia podatku VAT można trafić do więzienia nawet na siedem lat, a kary finansowe są już dużo bardziej dotkliwe – nawet i pół miliona funtów. (O karach możesz przeczytać tu: http://www.cps.gov.uk/legal/s_to_u/sentencing_manual/fraud/ ).

Jak wybrać księgowego?

Zanim więc wybierzesz osobę lub firmę, która zajmie się Twoją księgowością, sprawdź opinie klientów – popytaj znajomych w „realu” lub na Facebooku.

Zajrzyj na stronę internetową tego księgowego/firmy i sprawdź, czy księgowy legitymuje się kwalifikacjami jakiejś organizacji księgowych: AAT, ACCA, ACA, AIA, CIMA, CIFPA, CPA, IIA, ICAS, ICAEW lub CCAB. Jeśli wymienia taką organizację, możesz w internecie sprawdzić, czy rzeczywiście jest jej członkiem. Pamiętaj, że kwalifikacje przyznawane są na osobę, nie na firmę.

Jeśli odwiedzasz księgowego w biurze, sprawdź, czy na ścianach wiszą takie certyfikaty i kto je wystawił. Zastanów się, czy nie warto skorzystać jednak z usług firmy angielskiej/brytyjskiej, z długą tradycją i wieloma wyspecjalizowanymi pracownikami, a która często oferuje usługi nawet taniej niż Polacy.

Kiedy powinno Ci się zapalić „czerwone światełko”?

Jeśli księgowy doradza Ci w jakiejś poważnej sprawie i robi to tylko ustnie, bez świadków i bez potwierdzenia na piśmie lub zapisu w emailu, powinieneś zwiększyć swoją czujność. Nie wierz bezkrytycznie w słowa księgowego – jeśli masz jakieś wątpliwości, sprawdź na stronach internetowych HMRC lub u innego księgowego. Jeśli otrzymujesz do podpisania dokumenty, sprawdzaj, czy nie są to przypadkiem oświadczenia, że dane zeznanie czy wyliczenie zrobiłeś samodzielnie. Jeśli bowiem podpiszesz się pod zeznaniem sporządzonym przez księgowego, w którym nie ma informacji, że to on je sporządził, to cała odpowiedzialność spadnie za Ciebie.

Nie bądź za chytry – księgowy może Cię przekonywać, że pewne posunięcia są po to, żebyś zapłacił mniej podatku, gdy tymczasem najwięcej korzysta na tym sam księgowy, „kasując” Cię za kolejną usługę. Na dodatek takie kombinacje mogą wyjść na jaw i co wtedy? Za kilka lat nie tylko będziesz musiał zwracać z nawiązką zaległy podatek, ale też staniesz się oszustem podatkowym. Zastanów się, jak to może wpłynąć na Twoje życie w Wielkiej Brytanii, przykładowo na Twoje starania się o obywatelstwo brytyjskie.

es

 

Czytaj także