Sat11182017

Last update09:57:12 am

Font Size

Profile

Menu Style

Cpanel
Back Wiadomości Strona główna WIADOMOŚCI - nowe Strona główna North East Strona główna Polak złapany na kradzieży w Lidlu

Polak złapany na kradzieży w Lidlu

  • PDF

Świąteczne zakupy nie zawsze muszą oznaczać wydatki. Z takiego założenia musiał wyjść Polak, który w sobotę, 17 grudnia około godz. 14.50 próbował wynieść ze sklepu bez płacenia znaczną ilość alkoholu. Zdarzenie miało miejsce w sklepie dyskontowym Lidl w miejscowości Ashington w hrabstwie Northumberland.

O zajściu powiadomił naszą redakcję świadek zdarzenia - Polak robiący w tym czasie swoje zakupy w Lidlu.

- Byliśmy właśnie z żoną i dziećmi przy kasie, gdy zobaczyliśmy, że kasjerka nerwowo ogląda się za siebie - opowiada Grzegorz. - Po chwili zauważyliśmy dziwne zamieszanie przed sklepem. Troje pracowników Lidla pokazywało na torby czwartej osoby - wysokiego mężczyzny w wieku około 55 lat, który stopniowo wyciągał butelki alkoholu.

Przypomnijmy, że zgodnie z brytyjskim prawem za kradzież towaru ze sklepu można dopiero uznać fakt wyjścia ze sklepu bez zapłacenia za towar. Samo wkładanie towaru do toreb czy kieszeni na terenie sklepu nie jest jeszcze kradzieżą, bo klient może po prostu schować zakupy, gdzie mu wygodnie, a przy kasie wyjąć i za nie zapłacić. Dlatego też złodzieja można zatrzymać dopiero poza sklepem. Tak też postąpił wobec Polaka manager sklepu, ochroniarz i kasjerka.

A skąd wiadomo, że to Polak? - Nasz samochód był zaparkowany w pobliżu tej całej czwórki - mówi Grzegorz.  Mimochodem więc, pakując zakupy do bagażnika, słyszeliśmy odgłosy rozmowy i tłumaczenia złodzieja, że jest z Polski i że nie wiedzieł, że trzeba zapłacić.

Po chwili złapany na gorącym uczynku złodziej został zabrany do sklepowego biura, a na miejsce przyjechała policja.

Takie zdarzenia sprawiają, że uczciwym Polakom żyje się w Wielkiej Brytanii trudniej, bo opinia publiczna wrzuca nas do jednego worka ze złodziejem alkoholu, gwałcicielem czy mordercą. Te jednostki szargają opinię milionowi porządnych Polaków w UK - ludziom, którzy przyjechali tu po lepsze życie. Zamiast tego, wszyscy jesteśmy ofiarami odpowiedzialności zbiorowej. W supermarkecie ochrona chodzi za Polakiem krok w krok, w banku nie może dostać normalnego kredytu, a na pierwszą kartę kredytową czeka latami. Z pewnością każdy z Państwa mógłby sam dodać przykłady sytuacji, gdy został gorzej potraktowany jako Polak, właśnie dlatego, że ktoś inny zepsuł wcześniej nam - Polakom opinię.

Dlatego jako Redakcja "Twojego Sukcesu UK' będziemy pisać również o takich zdarzeniach, piętnując ludzi, przez których wszyscy cierpimy.

 

Newcastle

JA Teline IV
Ojczyzna Geordie i Srok

York

/
Tradycja i nowoczesność

Leeds

/
Most rycerski północy

Manchester

/
Przemysł, futbol i muzyka

Birmingham

/
Miasto tysiąca przemysłów